Wschodnia Chorwacja
W pozostałych regionach kraju wojenne lata 90. często są traktowane już tylko jak zły sen, tymczasem wielu mieszkańców wschodniej Chorwacji wciąż odczuwa skutki konfliktu. Turyści zwykle unikają tego udręczonego zakątka i trzymają się idyllicznych miast i krystalicznych wód wybrzeża, ale w ten sposób można przegapić nieodkrytą część Europy, gdzie zwiedzający są rzadkością. Chcąc dowiedzieć się czegoś więcej o wojnie i o tym, jak ukształtowała chorwacką świadomość narodową, koniecznie trzeba zawitać w te strony. Tacy goście wcale nie są postrzegani jako osoby szukające wojennych sensacji, a większość miejscowych wita ich serdecznie. Wschodnia Chorwacja to nie tylko pozostałości wojenne, widoczne w Osijeku, Slavonskim Brodzie i szczególnie w zbombardowanym Vukovarze, ale także dwie najpiękniejsze w środkowej Europie katedry, szereg zabytkowych miast oraz specyficzna kuchnia slawońska. Nie brakuje też atrakcji przyrodniczych, takich jak rezerwaty Kopacki Rit i Lonjsko polje oraz rozlewiska Dunaju, który przecina region, tworząc naturalną granicę z Serbią. Trzeba jednak przyznać, że spora część wschodniej Chorwacji, szczególnie odcinek na wschód i północny wschód od Zagrzebia (s. 130), odznacza się niewielkimi walorami krajobrazowymi w porównaniu z innymi miejscami w kraju. Rozległe równiny urozmaicone kilkoma łagodnymi wzgórzami są doskonałe dla rolnictwa, ale niezbyt ciekawe dla zwiedzających. Poza tym stan bocznych dróg jest kiepski, a szlaki są często zalewane przez okrągły rok. Turyści najczęściej zmierzają autostradą prosto do Sławonii, gdzie znajduje się większość miejsc wartych obejrzenia. Wschodnia część kraju boryka się z wysokim bezrobociem i upadkiem tradycyjnych gałęzi przemysłu; problem stanowią także nierozbrojone pola minowe oraz konflikty etniczne między Chorwatami, którzy ucierpieli z powodu działań wojennych, a chorwackimi Serbami, którzy przeczekali wojnę w Serbii lub wspierali atak.